Sample Image




"
— Panie Mac Tretful, wracajmy do Warszawy, wszak mamy wszystko co trzeba.
— Owszem, połowa jeszcze pod zasłoną.
Trzeba mi poznać panią Chmurowską i przekonać się azali żabi skrzek istotnie uleczył blizny jej twarzy i wzrok przywrócił.
— A to po co?
— Zabawny jesteś mój Sójkowski — czyliż wykrywanie tajemnic natury nie jest pierwszem zadaniem człowieka poświęconego dobru ludzkości?
To mówiąc połknął ogromny kawał befsztiku. A za kilkanaście godzin poczta wysadziła nas przed pałacem państwa Chmurowskich. Trafiliśmy na chrzciny uroczyście obchodzone.
Szlachty zjechało się mnóstwo. Przyjęło nas uczone gospodarstwo gościnnie. Mac Tretful chociaż wypisze się dobrze, najgorzej przecież z angielska pogwiazduje w mowie.
Była z tąd dla szlachty wielka uciecha, a większa jeszcze — gdy Anglika przymusem upojono.
W kilka dni wróciliśmy do Warszawy i zakończyli naszą powieść.
Niemyślałem już o tem czy ją kto kupi czy nie, ale pragnąłem tylko widzieć ja drukowaną.
Sława moja buchnie po rodzinnym powiecie, Ciotki spłacza się z radości — a braciszkowie stryjeczni, cioteczni pękną z zazdrości, widząc drukowany dowód potęgi rozumu krewniaka
Y. Z Sójkowskiego.
Anglik tymczasem przetłumaczył na angielski język wspólnę naszą pracę i wcielił ją do swoich pamiętników, mających się wydać w Londynie z takiem przedsłowiem.
— "Naród polski jest dziki i nieokrzesany, kraj ich brudny i nędzny, ciemnota powszechna, pijaństwo i różne nałogi są narodowemi prawie.
Co zaś tycze się obyczajów ich w miastach i na Wsiach, to najlepszy dato obraz przytoczywszy jednę powieść najznakomitszego ich powieści opisarza Y. Z.
Sójkowskiego — którego oni uważają za doskonałego malarza ludu.
Zadrzałem gdym to przeczytał — chciałem zamordować potwarcę cudzoziemca — ale wymknął się z rąk moich i z miasta.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>