Sample Image





— A dla czego nie będę?
— Bo ja tego nie chcę.
— Śliczna rzecz, że pani niechcesz, ale ciekawam jak mi zabronisz zrobić to co mi się podoba.
— Zaraz ci wytłomaczę, oto tak; — bardzo prosty sposób: nic nie widzisz więc sama wyjść nie możesz, mieszkamy od tyłu więc choćbyś krzyczała to wszyscy wiedzą, że
mieszkasz u Ciotki i żeś chora, nikt ci na pomoc nie przybiegnie, ja zaś sama nie myśląc przystać na twoje bezrozumne żądanie nie odeślę cię do szpitala i będziesz sobie panno
Ludwiko siedziała tu jak u Pana Boga za piecem...
— Jestem więc w więzieniu!
— ale i na to mam sposób, udam szaloną, powybijam szyby, narobię krzyku będę sobie wydzierała włosy, pogryzę ręce, jeśli tego będzie potrzeba, będę się śmiać, płakać,
wyć, piać, skomleć, będę wszystko tłuc i rozbijać a muszę być w szpitalu. Obłąkanych niewolno trzymać w domu.
— Właśnie że wolno; każę cię w domu leczyć i nie będziesz w szpitalu.
— Tego już nadto, krzyknęła panna Ludwika, a więc bez serca kobieto, chcesz mnie na prawdę zamęczyć, chcesz korzystać z mego nieszczęścia, męczyć mnie dnia każdego,
doprowadzić do rospaczy i patrzeć, jak będę w konwulsyach nakształt rozdrażnionego grzechotnika szarpać własnemi zębami własne ciało' moje, tego już nadto! — Zabij mnie lepiej!
Ludwika upadła na ziemię we łzach i łkaniu.
Ciocia podbiegła do niej zapomniała o wszystkiem zaczęła ją przepraszać, przyciskać do serca i usiłując podnieść obsypywała ją wyrażeniami najczulszego przywiązania.
Zwycięstwo stanowczo przechyliło się na stronę niewidomej.
Po przyjściu do siebie panna Ludwika wzdragała się jeszcze czas niejaki, dała się nakoniec przeprosić Ciotce, która postanowiła w duchu raczej ustępować chorej i wypełniać
najgrymaśniejsze żądania siostrzenicy niż narażać się drugi raz na podobną scenę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>