Sample Image




Takim to sposobem, jakkolwiek nie bez trudu panna Ludwika, w nowym nieszczęśliwej ślepoty stanie pokonała głównego bo domowego nieprzyjaciela i jak umiejętny wódz postanowiła
natychmiast korzystać ze zwycięstwa.
Tym celem zapowiedziała Ciotce że tylko pod jednym warunkiem wyrzeknie się szpitala i zostanie przy niej a tym była wolność rządzenia sobą we własnych interessach i że Ciotka nie
będzie się mięszać ale owszem pomagać jej we wszystkiem co zamyśli przedsięwziąść nie wchodząc w to czy dobrze czy źle będzie postępować, nie rozbierając przyczyn jej
zamiarów choćby na pozór zdawały się nie korzystnemi dla niej.
Widać było że chora nie na żarty umyśliła używać w całej rozciągłości władzy swego rozumu.
Ciotka, kapitulując, prosiła tylko, aby gdy przyjdzie siostrzenicy staczać jaka.
walkę, wolno jej było jako inwalidce, sił pozbawionej, ustąpić z placu bitwy i powracać tylko dla podzielenia tryumfu z odniesionego już zwycięztwa.
Ludwika chociażby była rada mieć ją zawsze świadkiem swej waleczności i znajomości sztuki wojennej, nie mogła na ten raz odmówić tak słusznemu żądaniu i przystała na wszystko.
Zgoda więc nastąpiła w zupełności.
Obie strony siedziały znowu w milczeniu i położenie ich było drażliwsze jeszcze niż na początku tej sceny, bo obie poznawszy siły wzajemne i lękając się nowej walki nie
przybrały jeszcze na siebie stanowczego charakteru..
Oznajmienie wizyty przerwało to nieznośne ich położenie.
Pan Zerowski kazał się zameldować, zawołał lokaj otwierając drzwi.
— Prosić, krzyknęła Ciotka.
— Jak to? — bez spytania się mnie o to? — gdzież się podziała nasza umowa?
— Prawda!
zapomniałam, rzekła smutnie Ciocia, więc nie trzeba prosić.
— I to nie, trzeba go przyjąć, ale ja powinnam te rzeczy decydować.
— Niech i tak będzie, Andrzeju poproś pana Zerowskiego, będzież to walka?
— Może że przyjdzie do tego.
— Mam więc prawo wyjść ztąd?
— Jak się Cioci podoba.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>