Sample Image




Miał wtedy na sobie tunikę z białego płótna po kolana, w pasie przewiązany był niebieską wstążką w czerwone paski, nosy jego żółtych butów zakrzywione były do góry,
szerokie, karmazynowego koloru pantalony w fałdzistych draperyach zwieszały się do połowy cholew.
Na głowie miał papierowy kapelusz w kształcie głowy cukru, a w ręku miał długą laskę jak pastorał zakrzywiony i dziobem ptaka zakończoną.
Kiedy mnie zobaczył wyprostował się jak Tamburmajor i dał ręką znać, abym się do niego przybliżył.
Dziwne rzeczy gadał do mnie tak, że mało ze śmiechu nie pękłem, aż nareście żal mi się go zrobiło.
Powiedziałem mu, że się narażana śmieszność, że wszyscy drwią z niego i nazywają go waryatem. Wiesz pani co mi na to odpowiedział? —
— Cóż takiego?
— Żem głupi jak Sajdak.
— To tylko! —
— Cóż pani chcesz od szalonego, który się ma za mandaryna, rozśmiałem się.
— Ależ cóż przecie tak dziwnego rozpowiadał panu?
— Przyznam się, że już niepamiętam dobrze.
Wiem tylko że nazywał panią Mirami-Koko, mówił że szalenie go kochałaś i on kocha cię dotąd, ale ponieważ rozdzielała was różnica wiary, a pani tak byłaś szlachetną iż
chciałaś go uleczyć z tej nieszczęśliwej miłości; więc wypaliłaś sobie oczy i twarz oszpeciłaś.
Mało mnie znała moja Mirami, dodał potem, rozumiała, że ją przestanę kochać dla tego że postać odmieniła — o nie! pół Pekinu spalę byleby moją była.
—Cóż więcej?
— I panią mogą interessować takie banialuki?
— Dlaczegóż nie? — powiedz mi wszystko co tylko pamiętasz z jego rozmowy panie Źeromski.
Kiedy pani żądasz tego z nawiększą chęcią, ale już podobno nic sobie nieprzypomnę. Ah! prawda, mówił jeszcze, że kij jego jest strusiem.
Zacząłem się śmiać na głos ale widać rozgniewało go to, bo porwał mnie za ramię i przyciągnąwszy do siebie mówił na ucho — "słuchaj bez mózgi, to jest struś jeden z
najwspanialszych Nubijskich strusi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>