Sample Image





— Czwartym nareszcie i ostatnim warunkiem jest to, abyś nie wchodził do mego pokoju tylko wtenczas kiedy cię zawołam.
Teraz możesz odejść, masz oto potrzebną summę i pamiętaj że cię mam w ręku.
Zerowski łapczywie pochwycił podane mu pieniądze.
"A to wściekła baba, mówił do siebie podskakując na ulicy, ale trzeba przyznać że nie głupia, diabelnie dobrze obrachowała wszystko. Trudno!
trzeba będzie tańczyć jak nam ślepa zagra."
ROZDZIAŁ III.
COKOLWIEK O POCHODZENIU JASZCZUREK. — PODRÓŻ DO PEKINU. — NIEOBYCIAJNOŚĆ CHŁOPÓW PODLASKICH.
_Εί χαί άμεινητων νεχύgoν ύπό γαιάν άνάooεις_
_d εgoερoνή φυχήν ζεχνυoo Δημoχgτιoν_
_Εύμενως γελόσυν.
έπει χαϊ τεχoνααν_
_Aχνυμένην έπτ σoί, μoύνoς έχαμφυγέλως_
_Anlhologia Graeca Jacobs _T. III. p. 209.
Brunck._ _T. II. p. 5og.
Zerowski otrzymawszy dymissyą, mając zaspokojone długi został prawdziwym cavaliero servante, że nie powiem więcej, swej ci-devant narzeczonej.
Wolny od wszelkich zatrudnień wymagających jakiego takiego używania rozumu w swobodnem far niente stał się une bête de souffrance, kozłem starego zakonu, wszystkich domowników, co
trzeba mu oddać sprawiedliwość, ze stoicką znosił cierpliwością: pocieszał się jedynie wy-
bornym stołem i piwnicą, które całkowicie były pod jego zarządem.
Pomimo to, niechże tu teraz kto odgadnie naturę ludzką! robił się coraz więcej zamyślonym, chudnął i słabnął widocznie.
Przeciwnie Jeremiasz tył, rozrastał się i nabierał nadzwyczajnej siły.
Ciocia dogadzała ile mogła Zerowskiemu; od czasu choroby Ludwiki zaś na nowo zaczęła używać sznurówki, bryklów, krinolinowanych spódnic, różu, bielidła i t. p.
tak dalece iż w obecności nawet Ludwiki nie wachała się po parę godzin przy gotowalni przepędzać.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>