Sample Image




ty niegodziwa i dotąd nic mi o tem niewspomniałaś! gdzież masz rozsądek — jesteś pień!
zawołaj prędko garderobianej, podaj mi meszty, szlafroczek tu, spiesz się, będę wstawać, nuże, prędzej!.
Garderobiana przyleciała zadyszona a w ciągłej litanii wyrzekań wymysłów, pani w kwadrans była u brana, zasłonięta jak zwykle welonem oparta na Minchen udała się do Salonu.
— Dzień dobry panu Jeremiaszowi, rzekła wstępując we drzwi, a gdy ten zajęty swą pracą nieodzywał się, dodała po chwili drżącym głosem.
— Nie dobry pan jesteś, tak długo tu już bawisz a jeszcze się ze mną nieprzywitałeś!
Jeremiasz teraz depiero odwrócił się a spojrzawszy na zielony woal kryjący twarz chorej, położył naparstek, igłę i nankin który szył, wstał i założywszy ręce na piersi z
głową spuszczoną wystąpił na środek pokoju i w półcicho jakby do siebie odezwał się.
— Im więcej nad tem zastanawiam się, tem cała jej przemiana niepojętszą mi się zdaje!
"O nieporównany Tasa-Dżangi, oświeć mnie, wyjaw w co ona się przeminiła! — Jaka to postać którą moja Mirami na siebie przyjęła. Zasłonięta! wszędzie tajemnice!
gdzie rzucę okiem niepojętość jestestwa mi się przedstawia! — O Eleusis! głębokie symbola twoich obrządków?
Raz natura owa życiodawcza Ceres napróżno długo szukając, siadła obok drogi na kamieniu płaczu, przy śródle spokojności.
Jambus pobudza ją do śmiechu, a dopiero rozweselonej Metamira, żona Celeusa podała kubek z winem — lecz Cerera wymaga skromniejszego napoju z jęczmiennej mąki przygotowanego.
Tak i my się rozweselamy?
— Podobno miałeś pan jechać dziś z Ciocią po sprawunki, przerwała Ludwika, lecz Jeremiasz nieuważał i po chwili znów zaczął.
— Pamiętam, drugi raz Ceres znużona podróżą wstąpiła do Mismy ta podała jej prosty ulubiony napój, a gdy go spragniona jednym dygiem piła, syn Mismy, Ascalabus głośno się
roześmiał....


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>