Sample Image




Ludwika się zamyśliła, Zerowski niezmiernie zrobił płaczliwą minę, gdy w tem weszła Ciotka wprowadzając nowego lekarza, który od niejakiego czasu wielkie miał łaski i zaufanie
u Ludwiki ponieważ on jeden robił jej nadzieję radykalnego wyleczenia i nawet twierdził że twarz coraz mniejsze nosi ślady kwasu. Z tem miał się bardzo dobrze.
— W szczęliwą pani chwilę przysłałaś po mnie, zawołał Eskulap wchodząc do pokoju; właśnie teraz czytałem Balzaka, genialny ten autor na cudowny naprowadził mnie pomysł co
do naszego pacienta.
— Więc pan i z Balzaka czerpiesz pomysły medyczne? zapytała Ciotka z przekąsem.
— Dla czegóż nie?
odparł lekarz, olbrzymi ten pisarz cały świat objął swemi powieściami; z nich można się wszystkiego uczyć, chemii, medycyny...
— Jakiż to jest pomysł spytała Ludwika.
— Similia — Similibus... stare to axioma później zasada homeopatów, lecz dopiero ją Balzak do obłąkanych zastosował.
— Racz że nas pan objaśnić.
— Natychmiast pani.
Pacient nasz chce jechać do Pekinu, a ponieważ to jest prawie niepodobieństwem...
— Ale naturalnie, przerwał Zerowski, to jest zupełne niepodobieństwo, to jest więcej jak niepodobieństwo jak szaleństwo, po co, na co...
— Nie przerywajże pan!
rzekła z gniewem Ludwika,
— Możemy wszystkie przeszkody usunąć, mówił dalej lekarz, dowcipnym wynalazkiem, który mi nastręczył nieporównany Balzak.
— A ten wynalazek jest?
— Aby nie pan Jeremiasz jechał do Pekinu lecz aby tu Pekin do niego przyjechał,
— To pan chyba nieuczyłeś się jeografii, rzekł zawiedziony Zerowski i nie wiesz że Pekin to
miasto nie człowiek!
— Przepraszani pana, wiem bardzo dobrze że człowiek nic może nazywać się Pekin, bo cożby to był za człowiek?
— lecz kiedy mówiłem, że Pekin tu ma przyjechać, to przez to chciałem powiedzieć aby gdzie o kilka mil za Warszawą wybudować miasto Chińskie, nazwać je Pekin i odprawić do
niego podróż.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>