Sample Image




— Jestem mandaryn Lao-tseu-tsching-king jadący do mej stolicy, której wieże tam oto widzicie!
Weźcie tego nieposłusznego, zwiążcie go i odwieźcie do Mandaryna zwanego Wójtem gminy!
Wieśniacy ci graniczący z folwarkiem, który tak nagle na sposób chiński przestrajano najdziwaczniejsze mieli wyobrażenie o wielkim panu, który dopuszcza się podobnych cudactw, i z
upragnieniem oczekiwali jego przybycia, teraz widząc przejeżdżającą zółtą karetę wołami zaprzężoną, a później Chmurowskiego z Zerowskim, łatwo uwierzyli iż Jeremiasz jest
owym oczekiwanym Jaśnie Wielmożnym, który wszystko może i w jednej chwili usłuchali go podbici do reszty wspaniałomyślnością. Mandaryna.
Minchen tylnem okienkiem odkarety widziała walkę; kareta zatrzyma się Minchen mówiła dalej:
— Pan Jeremiasz rozdaje pieniądze, — pan Cerofsky płacze, broni się — chłopi
go wiążą, kładą nawóz
pan Jeremiasz siada na wóz, bierze lejce i bicz...
z tyłu siada jeden chłop — inni pokazują drogę w bok lasu — odjeżdżają — chłopi krzyczą i w górę rzucają ciapki. —
— Prędko! prędko !
zawracaj wołała Ludwika na swego furmana.
— Jezus Marya! co to z tego będzie? jęczała Ciotka. Ten warjat tego robaczka Zerosia zamęczy mi.
— Zawracaj prędko! wołała Ludwika.

— Tak! dobrze panience rozkazywać mruczał z koiła Grzegórz, woliska ustały i ani raz niechcą iść dalej — abo ja to kiedy wołami powoził?
Boże zmiłuj się jesce tez takiej jozdy wżyciu nie widziołem. — Nu ksobie! —
heta! heta! he gdzie tam choć im wełby postselaj, tylko jeno ogonami mochąją!
— Jak oni prędko jadą, mówiła Minchen, już ledwo ich widać, — dojeżdżają do stawu. —
— Dostaniesz sto złotych Grzegorzu tylko ich dog a prosiła Ludwika.
— Ja ci dodam dwa ruble rzekła Ciotka, tylko zawróć. — Ale wej tam! mruczał Grzegórz, dogonić, tamto śkapy kej salone, a tu woliska mało nie zdychają.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>