Sample Image




Zwieszające się różnobarwne kotary opatrzone mnóstwem dzwonków trącały o głowy przechodni a dźwięk metalowy brzmieć nie przestawał.
Ściany pomalowano w rozliczne potwory z roztwartemi paszczami, ziejące ogień oczami, nozdrzami.
Po prawej i po lewej ręce drzwi papierem kolorowym powyklijane prowadziły do komnat ubranych w świecidła i meble najdziwaczniejszych kształtów.
Sofy w kształcie wielorybów, kulbaki na postumentach w miejscu krzeseł — tu i owdzie z podłogi wyrastają świerki i brzozy na co tylko najdziwaczniejszego zdobył się pomysłem
architekt, wszystko to wykonanem zostało w ciągu trzech niespełna tygodni. Kuropatwa nie był zdolny nic objaśnić — zastępował go architekt pękający ze śmiechu.
— A oto mandarynie twój porcelanowy gabinet! zawołał budowniczy, wprowadzając do piątego z kolei pokoju.
Ściany wylepione talerzami fajansowemi, muszlami z miejscowego stawu i spodkami od filiżanek przeplecione mchem i robi nemi z papieru kwiatami dźwigały sufit zginający się na dół
ku środkowi łukami z obręczy na spojeniu których wisiała kula ogromna, na której rospiął się smok pazurami. — Pomiędzy dwoma oknami zrobiono paradne siedzenie mandaryńskie.
— Powinienbym tutaj oczekiwać mojej narzeczonej — powaga mojego, urzędu tak radzi.
Ale Mirami Koko boska kochanka, której pozazdrościł mi wróg rodu ludzkiego — Mirami powinienem godnem przyjęciem uczcić.
Niechaj moja kareta biała nankinowa stanie przed pałacem i cały orszak mój w gotowości.
Zerowski miał się ku butelce, którą dojrzał przy tronie mandaryna i już po nią rękę wyciągał kiedy Lac-tseu-tsching-king — dotknął go swoim strusiem ze strony przeczącej
twarzy. Nie potrzeba było powtórzenia aby Zerowski najmocniejszy ton z piersi swojej dobył.
— Cicho — cicho......


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>