Sample Image




..
— Niemasz tupani przyzwoitej izby....
— Jestem ślepa" nic mię nie obudzi powierzchowna piękność — zanieście mię gdzie chcecie — bylebym dłużej niesłuchała szlochań tej kobiety...
Ciotka płakała cicho — Ludwika dumała układając plany w komórce od przechowywania słodu w czasie zimy. —
Tej chwili Zerowski powrócił od Mandaryna zamyślony.
Głęboko coś rozważał a kiedy stanął w opuszczonej sieni, uderzył się ręką w czołu i zawołał:
— Doskonale! — trzeba mi pieniędzy i więcej nic!
pieniądze otoczą mię szczęściem o jakiem tylko zamarzę... Czy obrzydliwa Ludwika, czy stara jej Ciotka, wszystko mi jedno.
— Nawet lepiej ożenić się z Ciotką, sześćdziesiąt pięć lat wieku, ostatnie zmartwienia mocno nadwyrężyły jej zdrowie, niedługo pożyje, z stanę wolnym i bogatym a
obrzydliwa Ludwika jest młodą i czerstwą pożyje jeszcze pół wieku, a może i sto lat. — Dalej do czynu!
I Zerowski zcicha otworzył drzwi do izby Ciotki.
Była samą, szlachata bez ustanku, pośród tylu waryactw widać, że i onej rozum pomieszać się musiał, tak była owa boleść nienaturalną, konwulsyjne.

— Widzisz panie Zerowski — tak to na tym świecie zdaje się żeś szczęśliwy, aż razem piorun w mdłą budowę uderzy i zniszczy wszystką pomyślność!
— Zostałam sierota bez nikogo na świecie — miałam siostrzenicę, kochałam jak duszę własną i przekonałam się ie do serca cisnęłam żmiję lat tyle.
Krewnych innych niemam został mopsek faworyt, najwdzięczniejsze stworzenie i tego straciłam.
— Tak to pani ma tym świecie, jak mówi filozof niemiecki: "wszystko rodzi się żyje i umiera!" (Gropius roz. CXCIV pag. 7943). Któż z nas wyjątek stanowi?
Czy niewidziałaś pani mojej miłości?
pociągało mię coś do państwa domu, zdawało mi się że rozerwanie jej będzie śmiercią moją; tłumaczyłem sobie to ogniwo miłością ku pannie Ludwice. — Błądziłem!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>