Sample Image





_Głucho wszędzie, ciemno wszędzie...?_
_Co to będzie? Co to będzie?
_
_ _
Trzeci dzień upłynął od przybycia naszych bohaterów do nowego Pekinu, a żadna jeszcze stanowcza zmiana nie objawiła się w umyśle mandaryna.
Lekarz, który swoją radą spowodował tyle przygotowań i tak znaczne wydatki, bliskim był rozpaczy; tymczasem los przyszedł mu cudownym sposobem w pomoc.
Ossowska Wólka przebudowana na sposób Chiński, leżała jakto już powiedzieliśmy, na wzgórzu, którego podnóże obmywał kręty i bystry Bug.
Była godzina 10 wieczór, kucharz Pafnucy wydawszy kolacyą na stół, siedział w progu kuchni z fajka, niemiecką z odlewką, ozdobioną kutasami, w czerwonej duchence (alias
szlafmycy) na głowie i zatopiony w dumaniach wodził błędnem okiem po panoramie jaka cudnie się przed nim rozwijała.
Obok niego spoczywała oparta o ścianę hiszpańska gitara, na kolanach miał roztworzony tom Innocencyi Kurdynowicz.
Po chwili dumania, Pafuncy odkaszlnął, utarł nos brząknął w struny gitary kilka śmiałych akordów i drżącym od czucia i wyrazu tenorem począł nucić następujące zwrotki:
Juljo! ty mnie nie słuchacz,
Bom ja tylko kucharz; Ale w mojem łonie,
Żar miłości płonie.
Wyznam bez obrazy,
Serce me bez zmazy.
(bis) dwa razy.
W mojej myśli bardzo pięknie,
A w oczkach łza się kręci;
Jeżli nie masz ty pamięci,
To gitara już nie brzęknie.
Wyznam bez obrazy,
Serce me bez skazy!
(bis) dwa razy.
Zaledwo ostatnie dźwięki gitary roschwiały się w powietrzu, Pafnucy westchnął głośno i głęboko, gdy od strony pałacu zjawiła się wysmukła niewiasta w bieli.
— Julio !
zawołał kuchmistrz i kochanka spoczywała w jego objęciach: Julio mówił dalej z zapałem, dziś ani
razu nie zajrzałaś do mnie — przez cały ten długi dzień, ogień wydawał mi
się zimnym, gotujący się rosół był lodem, bo twoje spojrzenie nie rozgrzało mnie — Julio! ty mnie nie kochasz!
— Julia ciebie nie kocha?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>