Sample Image




— O mój drogi, mój miły ! więcej niż mi starczą siły !
— Ale teraz tyle mam zajęcia, zechciałabym dzień ten prozaiczny na jednę sekundę zamienić, aby noc trwała dnie całe, lata, wieki całe — abyśmy w nocy swobodnie dumać i
marzyć mogli — napawając się słodyczą naszych przenajczystszych uczuć. — Ale te boleśne, zimne obowiązki trzymają nas w swych żelaznych okowach.
Porzućmy je, uciekajmy z dala od tych stron gdzie nic nas nie wiąże — biegnijmy na obszerniejszy widokrąg świata do Warszawy naprzykład.
— Jak to?
— do tych stron nic nas nie wiąże? Śmiałażbyś tak myślić Julio ? — Nie — "to nie podobna — Spojrzyj tylko do koła!
— Widzisz ten księżyc wychylający się zpoza gaju jako srebrny dobrze wyczyszczony talerz — nie smakujesz że tęsknoty kiedy powiedziesz wzrokiem po tych łanach zasianych zbożem
co zdaleka jak drobna kaszka wyglądaj; — lub po tej rzece co jak węgorz w ciemnym sosie przewija się śród łąk bagnistych — a owe chaty rzędem ustawione, niby nakrycia do
potężnej biesiady — gdzie stodoły i dwór jak półmiski jaśnieją — a owa kuźnia z której się wiecznie kurzy niby budyń z palącym się arakiem. — Nie!
to niepodobna byś Julio ! ty co masz serce tak tkliwe nie czuła apetytu pozostawania w tych stronach.
— Nie nazywaj stron tych prozaicznemi, wszędzie jest poezya byle jej tylko szukać i serce mieć silnie bijące.
— Kochany Pafnusiu!
ja temu nie przeczę, — że i tu jest poezya, ale czy nie lepiej by nam było mieszkać w mieście, ty byś założył traktyernią a wtedy nie potrzebowałbyś służyć — bo przyznaj
że sztuka kucharska, jakkolwiek szanowna i znakomita, to jednakże więcej się nachyla, a nawet że tak powiem graniczy z proza, czystą, klassyczna.
— Traktyernią?
— Niechcę traktyerai! — Ja założę restauracyą — ale jeszcze nie wybiła godzina — nadejdzie czas!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>