Sample Image




Dla tego to waryat takie brewerye wczoraj wyrabiał, i to od tego pan Kuropatwa ma podsiniałe oczy.
— A jakże tam te sińce panny Ludwiki — wczoraj wszyscy ludzie jak opętani biegali po żabi skrzek....
— Właśnie ci też o tem chciałam powiedzieć — panna mnie po to tylko zawołała aby jej się dobrze przypatrzyć, bo całą noc jak mumia leżała obwinięta w żabim skrzeku —
i to nie do uwierzenia jak plamy i blizny wszystkie znikają, a na to miejsce tworzy się skóra jak atłas gładka i lśniąca — takiej prześlicznej płci jeszcze nie widziałam....
kiedym pannę na nowo obwinęła w świeży ten plaster ze skrzeku wyszłam bocznemi drzwiami na ciemny kurytarz, jeszcze nie zupełnie się rozwidniło; wiesz że na kurytarz ten
wychodzą drzwi od pokojów pani Agaty Ciotki — zgadnij też kto z tamtąd chyłkiem wyszedł?
— To łatwiejsza zagadka jak szarada w kurierze — zapewne Zerowski?
— Nie omyliłeś się.
— Widziałem ci ja jego zaraz, rano tylko niewiedziałem gdzie noc przepędził.
Wybiegł z dwom w półubrany prosto do studni i cały się zlewał zimną wodą, był blady jak krem śmietankowy; czkawka go męczyła i wkrótce za węgłem widziałem jak go napadły
wszystkie symptomata cholery.
Tak mi go się żal biedaka zrobiło, pobiegłem go ratować; wpadł tu do mnie i pokrzepił się parę kieliszkami miętowej wódki to ma być na cholerę bardzo dobre,
— Albo to
cholera?
— Takie jego miłostki to prawdziwa cholera.
— Może to niestrawność?
— Jeżeli niestrawność nie moja w tem wina; ja teraz muszę tylko milczeć i wypełniać roskazy Ciotki panny Ludwiki.
— Ale też jak żyję tak barbarzyńskich obowiązków nie robiłem — pani Agata takie dziwne ma wymysły! Zupa. żółwiowa na maderze.
— Jajka na miękko na maderze — trufle — a wszystko z wanilią, z pieprzem — to nie do wytrzymania! — jeżeli tak dalej potrwa to w Perigrodzie zabraknie trufli dla nas.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>