Sample Image




— a więc ci przeczytam
moją czarną odę, którą napisałem do ciebie — słuchaj!
"Żmijowy świecie i twoje kwiaty
Z trupów, zniszczenia utkane szaty,
Rzucę na zawsze, przeklnę i w złości —
Skryję się w brudne twoje wnętrzności!
"
(Z niemieckiej ballady) Bürger.
— Ależ mój panie Chmurowski — raczej wytłumacz mi swoje żądanie po prostu jeżeli chcesz abym cię słuchała...
— Chcesz pani?
a więc powiem... kocham cię nad życie i dla tego żyć nie chcę bez ciebie.... umrę....
— Do czegóż to kochanie prowadzi?...
— Do małżeństwa!
— albo mi oddaj rękę albo łzy lej na moim pogrzebie!...
Było to grobowym powiedziane głosem. — Cóż zrobi się z biedną Minchen w każdym razie ?
— Jeszcze Minchen?!
o przeklęte godziny szaleństwa! — pani, przysięgam ci — albo Czem chcesz abym ci dowiódł mojego przywiązania? mów! — a gotów jestem na kolanach do prawdziwego iść Pekinu!
Ludwika powstała — i poważnie zacząwszy:
— Kochałam cię cała duszą — zdami się że jeszcze cię kocham, bo mogę cię widzieć!
Płochość twoja rozraniła to serce — tu w łonie co biło tylko dla ciebie! Zobaczemy!.... przekonamy się o twojej miłości — wytrwasz próbę dobrze, nic — bądź zdrów!.
— Jaką? na Boga, proszę cię pani o nią!
— W altanie ogrodowej w jednym pokoiku zamknięta, będzie Minchen — będzie cierpiała głód, bezsenność — tylko dwa dni.
A ty w drugim pokoju zamknięty — otoczony wszystkiem będziesz słuchał jej jęków - ja przysłuchiwać się będę, albo przypatrywać niewidziana tobie i doświadczę jaki skutek
czyni na tobie jęk Minchen i płacze....
Zadrzał Chmurowski.
— A co, przystajesz?
— Dobrze.... przystaję.... wyjąkał Chmurowski.
— A więc żegnam pana — proszę oczekiwać wezwania mojego. Chmurowski powolnym krokiem wyszedł, a po chwili Minchen zameldowała architekta Powalickiego.
— Prosić.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>