Sample Image




Tym ideałem karmił duszę architekt od poznania bogactwa panny Ludwiki a taki ideał był w niej — i przez nią osiągnąć go było tylko można — kochał więc Ludwikę całą
duszą — bo dusza jego i serce były w niej, a ona w wielkich dobrach sto' tysięcy intraty rocznej czyniących, —
Zachwiał się chwilowo, ale myśl jak błyskawica przebiegła
wszystko ciało i krew do szybkiego nakłoniła biegu, krew uderzyła sercem, gorącem je płomieni — a on tak dalej prowadzi wyznanie.
— Na widok twój pani....
— Tak szybko uczucia obudziłam?! To niepojęte. Słyszałeś pan bez ustanku o mojej brzydocie, — i nic dzjwnego że tylko wstręt czuć musiałeś na mój widok...
choć byłam spowita w gojące plastry,... Jeden dzień objawienia.....
— O nie pani, od poznania ciebie!
— kto tyle pokazał serca w pielęgnowaniu przywiązanego do siebie waryat — ten był aniołem — ty pani masz serce czułe....
— Ja serce czułe? mylisz się pan, ja niemam serca.
Chciałam iść za mąż bo są w naturze ludzkiej pewne konieczności, a przyszedł czas w którym powinnam, cos postanowić na przyszłość i formom towarzyskim zadość uczynić.
Ale chciałam być wolną swobodną — i chciałam znaleść męża głupca — najsłabszego umysłu, aby był moim poddańcem, sługą.
Wybrałam Zerowskiego, bo był najpodobniejszym do marzonego przezemnie ideału męża.
Ale pokazało się w szaleństwie Chmurowskiego ie był niedołężniejszym bo kochał mię miłością — a niepoznał mojego charakteru, dla tego przeniosłam nad cały ród męzki tego
co był tak głupim, że z miłości dla kobiety głazu oszalał.... A więc chciałam uratować bałwana zdolnego poddać-się wszelkiego rodzaju grymasom.
— I teraz odepchłaś go pani?
— Przekonałam się że ma serce ... a ja chcę niedołęgi coby nawet serca niemiał.
I przekonani się jeszcze, być może że dotąd exaltował na zimno.....
— O pani! o cudowna doskonałości marzona przezemnie...takiej ja właśnie pragnął kochanki.....
takiej kobiety, któraby z dumą zimnem okiem poglądała na boży świat — witajże mi szczęścia przedswicie błogi!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>