Sample Image




Zdala rozciągała się Ossowska Wólka nowo wybudowana, na pamiątkę Pekinu zostawiono jedną tylko pagodę w środku ogrodu, której barwy pozmywały fale, a kształty północne
przekrzywiły wichry.
Zdaleka kilka wiosek niziną po nad starym czarnym rozwalało się Bugiem, z innych stron zamykały widnokrąg piaski i bory długiemi skrzydłami co może polazły do białowieżskiej aż
puszczy. — Serce mi uderzyło i żal jakiś uczułem spojrzawszy na mogiły — Mac Tretful zaśmiał się serdecznie. Przeklęty Anglik miałżeby domyślać się czegoś?
Ojciec Atanazy tak opowiadać począł.
— Lat temu pięć, po południu, w majowy dzień, Chmurowski stanął wraz zemną na tym pagórku, a kilkuchłopów dnia poprzedniego wykopało dwa doły, te które do dziś
niezawalone widzicie pod nogami.
Zerowski powolnym krokiem zdążał za nami ze swoim sekundantem, niepamiętam jego nazwiska, był to Warszawiak, krewniak czy coś podobnego na wesele jego przybyły.
Milczenie było ponure, widok grobów z rozwartemi paszczami całą wieczność przyszłego życia przed oczyma stawiał.
Mijały godziny a przeciwnicy nasi ani architekt ani Cytmann doktór nieprzybywali. Przyznać należy że i nasi panowie mieli nieco tchórza, dla tego sprawowali się cicho.
Gdy jednak wieczór zapadał a przeciwnicy niestawali, serca ich ożywiła nadzieja i nuż zacznij wymyślać na nieobecnych tchórzów, lękających się śmierci — to aż i mnie serca
nadrastało w miarę ich męztwa.
Księżyc pokazał się na niebie, my plac ostrzeliwszy na hańbę przeciwników wróciliśmy do Ossowskiej Wólki do swoich pomięszkań, a w godzinę pocztylion przywiózł dwa listy w
jednej kopercie zaadressowane do Zerowskiego i Chmurowskiego — a tej jakoby treści były obadwa.
— "Niemam drugiego życia w zapasie, abym jedno na osu igrzysko wystawiał.
Idźcie do sto djabłów z swojemi kochankami, babą ropuchą i djabłem starawą panną!
"
"Dosyć zyskałem, pisał architekt: na budowaniu Pekinu, abym miał pogardzić życiem wesołem w Warszawie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 Nastepna>>